Gdańsk Tattoo Konwent 2011 – relacja
To dopiero trzecia edycja, a impreza już doczekała się miana najlepszej konwencji w Polsce. Niektórzy nieśmiało mówili to już w roku ubiegłym, ale teraz głos jej zwolenników jest bardziej donośny. Jednak zarówno wystawcy jak i odwiedzający nie jadą do Gdańska tylko dla tatuaży czy muzyki. Jadą tam również dla atmosfery. Bo takiej atmosfery, jaka panuje w Gdańsku, nie udało się stworzyć na żadnej innej polskiej konwencji. W ostatni weekend lipca po raz trzeci odwiedziliśmy Gdańsk Tattoo Konwent.


Tatuażem zajmuje się od 1998 roku. Zaczynała w domu i śląskich studiach tatuażu. Później, w 2006 roku poświęciła się macierzyństwu. Po czterech latach wróciła do zawodu i osiadła w Gdańsku. Do niedawna była częścią ekipy Pandemonium. Postanowiła się jednak usamodzielnić. Poza tatuowaniem najwięcej czasu poświęca swojej córce. Poza tym lubi rękodzieło i tworzenie czegoś z niczego. Uwielbia też remontować i majsterkować, naprawiać to, co się wydaje nie do naprawienia. Kocha taniec. Z Dorotą Jarecką rozmawiam między innymi o tym, jak kobieta radzi sobie w zdominowanym przez mężczyzn świecie tatuatorskim.
Nie chcę zostać sklasyfikowany jako kretyn, więc na wstępie zaznaczę, że wielkim znawcą rapu jako takiego, a już tym bardziej polskiego, nigdy nie byłem. Słucham tego, co uznam za przyjemne dla odmiany, traktuję to jako odskocznię od łomotu. Ale do rzeczy! Ubiegłoroczna solówka Vienia „Etos 2010” mi się zwyczajnie nie podoba. Dobrze, że album odszedł w moją niepamięć, bo inaczej ominąłbym nagrany wraz z Way Side Crew „Wspólny Mianownik” szerokim łukiem, czego bym później nawet trochę żałował.
Gdańsk Tattoo Konwent, który odbył się w ostatni weekend lipca, to impreza łącząca muzykę hardcore i tatuaże. Tym razem nad morzem stawiło się ponad 50 studiów z całej Polski i nie tylko. Byli też artyści z Ukrainy, Białorusi i Litwy. Podczas dwóch dni imprezy przez gdańską stocznię przewinęło się wiele wspaniałych tatuaży. Na miejscu także powstało dużo ciekawych prac. Zapraszamy do zapoznania się z listą zwycięzców i obejrzenia wybranych wzorów.
W ostatni weekend lipca odbyła się kolejna już edycja nadmorskiej imprezy tatuatorskiej – Gdańsk Tattoo Konwent. W tym roku organizatorzy jeszcze większą uwagę przyłożyli do otoczki muzycznej konwencji. Dla odwiedzających zagrały dwie gwiazdy amerykańskiego hardcora: Death Before Dishonor z Bostonu i Sworn Enemy z Nowego Jorku. Na scenie towarzyszyły im polskie ekipy: Analogs ze Szczecina, którzy nie pierwszy raz pojawili się na scenie gdańskiego konwentu, 10 Fold z Poznania, The Cuffs z Bydgoszczy i lokalny zespół z Gdyni – Hold Back The Day. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z koncertów.
Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja gdańskiej imprezy tatuatorskiej. 30 – 31 lipca wnętrza gdańskich doków wypełnią się tatuażami. Tattoo Konwent z roku na rok się rozwija. Tym razem, oprócz tradycyjnych konkursów tatuażu, organizatorzy zapewniają masę atrakcji na dwóch scenach. Na jednej zagoszczą między innymi gwiazdy amerykańskiej sceny hardcore, takie jak Sworn Enemy czy Death Before Dishonor, oraz kapele z Polski. Na drugiej scenie, poza konkursami tatuażu zobaczymy pokazy, występy, wystawy oraz wybory Miss Konwencji.
W drugi weekend lipca odbyła się trzecia już edycja festiwalu Czochraj Bobra. To letni festiwal rockowy w Namysłowie przypominający nieco piknik rodzinny. Gwiazdą dnia pierwszego (8 lipca) był niewątpliwie zespół 1125. Jednocześnie był to najciekawszy występ całego festiwalu.


Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja gdańskiego Tattoo Konwentu. Bez wątpienia jest to w tym momencie najlepsza impreza tatuatorska w Polsce. Z roku na rok konwent rozwija się zarówno artystycznie, jak i pod względem organizacyjnym. Nieodłącznym elementem nadmorskiego show są koncerty. W tym roku do Gdańska przyjadą takie gwiazdy jak Sworn Enemy czy Death Before Dishonor. Poza koncertami zwiedzających czeka masa innych atrakcji. Mamy też darmowe wejściówki dla Czytelników portalu Hardcore Tattoo. Jak je zdobyć? Czytajcie wywiad z Marcinem, reprezentantem Tattoo Konwent Crew.